Obudziłam się i z nawyku spojrzałam na zegar. Zobaczyłam godzinę 8.00. Zaczęłam całować Leosia, a on po chwili zaczął oddawać pocałunki, czyli że się obudził. On przewrócił mnie tak, że leżałam pod nim, a on przeszedł z pocałunkami na moją szyję.
-Leoś...ja idę do pracy...nie wiem jak ty.-jęczałam
-Ja... nie... idę-Mówił między pocałunkami
-To puść mnie, bo ja chcę iść.-Rozkazałam powstrzymując jęki
-A może ja nie chcę cię puszczać?-Zapytał przestając na chwilę całować
-Leon, proszę.-Jęczałam gdy on dobierał się do moich piersi.
-O co mnie prosisz?-Zapytał głupkowato
-Puść mnie.-Zaczęłam się wyginać.
-Violu, ale ja mam na ciebie ochotę.-Powiedział i zrobił oczy szczeniaczka
-Leon jak już to po pracy, bo teraz to musimy się naszykować, zjeść śniadanie i wychodzić.-Powiedziałam wyliczając na palcach
-Po pierwsze naszykować się możesz, po drugi zjemy śniadanie i po trzecie nie idziemy do pracy, bo mamy wolne przez miesiąc.
-Po co nam tyle tego wolnego?
-Bo jutro lecimy... nie powiem gdzie.
-Powiedz.-Prosiłam
-Niespodzianka.
-Ale się dowiedziałam.-Westchnęłam, a on tylko się uśmiechnął.
-Możemy się chociaż razem wykąpać?-Zapytał z nadzieją
-Możemy.-Stwierdziłam, a on wziął mnie na ręce i zaniósł do łazienki. Posadziła mnie na umywalnie i zaczął zdejmować moje ubrania. Od czasu do czasu całował moje części ciała. Gdy byłam już naga, on zdjął swoje bokserki i razem weszliśmy do kabiny prysznicowej. Tam zaczęłam myć moje ciało, a Leon swoje. Nadszedł czas na plecy, a ja nie mogłam sama ich sobie umyć.
-Leoś...pomożesz?-Zapytałam
-Jasne, plecy czy jeszcze coś?
-Na razie plecy.
-Na razie powiadasz?
-Tak na razie.
-Ok.-Odparł po czym zaczął wcierać waniliowy płyn w moje plecy. Było mi tak dobrze... ale czas wrócić na ziemię. Odwróciłam się do niego i czule pocałowałam.
-Teraz ja-Powiedziałam po czym zaczęłam wsmarowywać męski żel po prysznic adidas w plecy. Gdy skończyłam on odwrócił mnie do siebie i przyparł do ściany.Zaczął całować mnie po szyi, a ja cicho jęczałam i już po chwili mieliśmy szybki numerek za sobą. Gdy wyszliśmy ja ubrałam się w to.
A Leoś w to.
Zeszliśmy na dół i zjedliśmy śniadanie, które przygotował Leoś
Było pyszne jak zwykle. Następnie usiedliśmy na kanapie i zaczęliśmy oglądać jakieś filmy. Nim się obejrzeliśmy była 15 i postanowiłam zrobić obiad.Mój chłopak pomógł mi w tym. Wyglądało to tak.
Zjedliśmy ze smakiem po czym poszliśmy na spacer.Nasze miasto pięknie wyglądało. Zanim się obejrzeliśmy była już 19.00.Więc wróciliśmy do domu. Obejrzeliśmy telewizję, wykonaliśmy wieczorne czynności po czym poszliśmy spać.Wtuleni w siebie
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wiem, że jest beznadziejny, ale chciałam dziś dodać.Jak myślicie gdzie Leon zabierze Violę? Tego dowiecie się w następnym wpisie. A następny nie wiem kiedy.
Buziaki
.jpg)


Cudo
OdpowiedzUsuń