Siedzę na moim wygodnym, obrotowym krześle w ,,Verdas Campany'' i podpisuję jakieś papiery. Dzielę gabinet z moim chłopakiem i widzę, że co jakiś czas mi się przygląda w końcu nie wytrzymuję i pytam:
-Czy mógłbyś mi powiedzieć czemu mi się tak przyglądasz? Ubrudziłam się?-Zadałam jedno pytanie po drugim
-To już nie można popatrzeć na MOJĄ dziewczynę?-Zapytał z podkreślenie słowa MOJĄ. Ja wstałam podeszłam do niego i usiadłam na jego biurku, on wstał, podszedł do mnie i zaczął brutalnie, a zarazem namiętnie całować.
-Yhym-odchrząknęła osoba stojąca za nami, my oderwaliśmy się od siebie i spojrzeliśmy w tamtą stronę. Stała tam Camila z teczką pełną papierów.-Tutaj macie papiery o firmie i coś tam jeszcze.-Dopowiedziała dając nam teczkę pełną papierów.-Nie przeszkadzam, już-powiedziała po czym wyszła.
-To jak dokańczamy?-Zapytał Leon zabawnie poruszając brwiami
-Misiu w domku, bo teraz jesteśmy w pracy.-Powiedziałam siadając na swoim krześle powróciłam do podpisywania stery papierów.
-No kurwa gdyby nie Camila to nie musiałbym czekać dwóch godzin.-Oburzył się
-Wytrzymasz, a poza tym złość piękności szkodzi-Obróciłam to w żart
-Bardzo śmieszne-powiedział z ironią.
-Na mnie zły nie bądź, bo jak będziesz taki oschły to będziesz czekał do jutra.-Zagroziłam
-To może ja lepiej się przymknę.-Powiedział i zaczął podpisywać papiery przyniesione przez Camilę.
-I tak ma być-Pochwaliłam i zachichotałam.
*Godzinę później*
*Leon*
Jeszcze tylko godzina i Viola będzie tylko moja. Od tego podpisywania boli mnie ręka, więc odezwałem się do Violi:
-Violu zrobisz mi kawę i podasz ciastko?-zapytałem, a ona wywróciła oczami i ruszyła w stronę ekspresu, a ja przy okazji miałem widok na jej tyłek.Po 5 min podała mi ciastko i kawę.
-Dziękuję.-Uśmiechnąłem się czarującą
-Nie ma za co, ale za 55 min w domu mi się odwdzięczysz.
-No, oczywiście-Powiedziałem, a ona zaczęła chichotać.
*30 minut później*
*Leon*
Co za katorga... siedzę w jednym pomieszczeniu z taką laską i nie mogę jej dotknąć... Ugh teraz jeszcze ktoś puka.
-Proszę-powiedziałem, bo Viola była zajęta papierami.
-Słuchaj Leon ty, ja, Viola, Cami, Braco, Nati, Ludmi, Fede, Marko i Franczeska mamy dziś umówione spotkanie biznesowe o 18:00 w biurze, czyli po pracy masz jeszcze 3 godz. na naszykowanie się. starczy?-Wyjaśnił i zapytał Maxi
-Ja palant nie jestem, jasne, że starczy.-Wytłumaczyłam
-Ok to ja idę innych poinformować.
-Jasne leć.-Potwierdziłem
*25 min później*
*Violetta*
Nareszcie do domu jak ja się stęskniłam
-Violuuuu...-oczywiście jeszcze Leon postaram się być miła.
-Słucham?-Zapytałam z uśmiechem.
-Jak wrócimy do domu to pamiętasz co mi obiecałaś?
-Jasne, że pamiętam, a co mówił ci Maxi?
-Jakieś spotkanie i mamy być o 18.
-Spoko, a mam się ładnie ubrać?
-Ty się jeszcze pytasz?
Po 10 minutach byliśmy w domu. Od wejścia zaczęliśmy się całować.Weszliśmy do sypialni i od progu drzwi zaczęliśmy się całować po chwili leżeliśmy na łóżku
pocałunki Leona przeniosły się na moją szyje co chwilę cicho pomrukiwałam
Zaczęłam odpinać mi kolszule on nie był mi dłużny i ściągał mi sukienkę zostałam w samej bieliźnie Leon złapał mnie za pośladki i mocno ścisnął między pocałunkami mówił
-Jesteś cudowna -znowu zaczął mnie całować zabrałam się za jego spodnie i szybkim ruchem ściągam mu je został w samych bokserkach a jego męskość była już gotowa do działania
-Szybciej kochanie -powiedziałam i zaczęłam szybciej oddychać
*Leon*
Ściągnąłem jej stanik i zacząłem pieścić jej delikatne idealne piersi Czułem nabrzmiałe z podniecenia sutki. Moje usta kierowały się niżej, szyja, piersi, brzuch. W międzyczasie ściągnąłem koronkowe majtki które pasowały do stanika. Usta schodziły coraz niżej, aż do jej kobiecości. Pieściłem ją najlepiej jak tylko mogłem, poczuła jak lekko wsuwam palec wewnątrz jej świątyni jednocześnie zataczając językiem kółka wokół łechtaczki. Wiła się z podniecenia. Doprowadziłem ją do stanu od którego już nie było odwrotu. Usta znowu wędrowały po jej ciele, w górę. Poczuła jak zaciskam zęby na jej sutku jednocześnie wsuwając wilgotne już palce w jej miejsce rozkoszy. Nagle zacisnęła nogi wokół mnie tak że nie mogłem się ruszyć. Wiedziałem że jest blisko eksplozji, nie mogłem pozwolić żeby czekała dłużej. W końcu nastąpił wybuch, krzyk, wrzask i rozkosz na którą tak bardzo czekała. Byłem z siebie dumny, czułem się niezwyciężony.Znowu zaczęliśmy się całować a ona zaczęła masować nabrzmiałego przyjaciela który nie mógł doczekać się dotyku kobiecych rąk. Obróciła mnie tak że znowu leżała na mnie. Spojrzała mi w oczy, uśmiechnęła się i już wiedziałem ze zaraz poczuję jak wkłada go do ust, ssie i rusza w przód i w tył. Robiła to z dziecinną łatwością, wiedziała jak doprowadzić mnie do szału. Po chwili usiadła okrakiem i wsunąłem się w nią lekko starając się być ostrożnym. Zaczęliśmy się ostro pieprzyć. Moje ręce ciągle wędrowały, po jej piersiach, brzuchu, tyłku. Czułem że sprawia jej to przyjemność. Tylko tego chciałem, wynieść ją pod niebiosa, zakończyć jej męki i doprowadzić do drugiego orgazmu. Doszliśmy w tym samym momencie krzycząc i opadając z sił.Violetta osunęła się na bok i wtuliła się we mnie.
-Dzięki ty też niczego sobie-uśmiechnęłam się do niego
-To jak idziemy?-Zapytałem
-Jasne-Wyszliśmy po 20 minutach byliśmy na miejscu.Spotkanie trwało 2 godziny więc do 20:00
po spotkaniu poszliśmy do domu i wykonaliśmy wszystkie wieczorne czynności.Po czym poszliśmy spać
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jest 1 wpis:) Wyrobiłam się :)
Buziaki
-Podobało się-Pytałem próbując złapać oddech.
-To było świetne-Pocałowała mnie
-Która jest godzina?-Zapytałem
-17, a co?
-Mamy godzinę na przygotowanie się.
-Do czego?
-Do spotkania
-A no tak, ja pierwsza idę do łazienki!-Krzyknęła i pobiegła w kierunku wcześniej wymienionego pomieszczenia.
-Chyba śnisz!-Również zacząłem biec w tamtym kierunku, ale Viola już zdążyła zamknąć drzwi, więc musiałem iść do łazienki na dole. Ugh...
*Violetta*
Weszłam pod prysznic by zmyć z siebie pot i resztki spermy Leona włosy umyłam malinowym szamponem, a ciało bananowym żelem pod prysznic. Gdy wyszłam ubrałam się w ten zestaw:
Podkręciłam lekko włosy i ruszyłam do salonu w którym czekał Leon ubrany w to;
-Wow! ślicznie wyglądasz-powiedział i ucałował mój polik-Dzięki ty też niczego sobie-uśmiechnęłam się do niego
-To jak idziemy?-Zapytałem
-Jasne-Wyszliśmy po 20 minutach byliśmy na miejscu.Spotkanie trwało 2 godziny więc do 20:00
po spotkaniu poszliśmy do domu i wykonaliśmy wszystkie wieczorne czynności.Po czym poszliśmy spać
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jest 1 wpis:) Wyrobiłam się :)
.jpg)

Super
OdpowiedzUsuń